


Rzeźba ceramiczna Rudolfa Krzywca
Okres dwudziestolecia międzywojennego był bardzo ważnym momentem w historii ceramiki polskiej. W tym czasie powstało wiele pracowni ceramicznych przy wyższych uczelniach w Warszawie, Krakowie, Poznaniu i Lwowie. Warszawska Akademia Sztuk Pięknych (przemianowana w 1932 r. ze Szkoły Sztuk Pięknych) stała się dość szybko znaczącym ośrodkiem rozwoju ceramiki. To z nią właśnie związany był Rudolf Krzywiec (1895-1982), jeden z ciekawszych i ważniejszych artystów-ceramików XX w.
Stan badań
Twórczość Rudolfa Krzywca nie została dotychczas poddana szczegółowym badaniom zarówno stylistycznym, jak i technologicznym. Nie opublikowano także monografii artysty, który należy do czołowych przedstawicieli ceramiki artystycznej okresu międzywojnia. Jego nazwisko jest jedynie wzmiankowane w katalogach wystaw i publikacjach dotyczących zjawisk sztuki XX-lecia międzywojennego i okresu powojennego.
Twórczość Rudolfa Krzywca prezentowana jest także w publikacjach dotyczących polskiego art deco np. w książce prof. Anny Sieradzkiej, Art Deco w Europie i w Polsce, Warszawa 1996, w katalogach wystaw Art Deco w Polsce, MN w Krakowie (1993) oraz w katalogu polskiej ekspozycji na Europaliach w Brukseli w 2001 pt. Art. Deco en Pologne. Wszystkie te wzmianki jednak nie wyczerpują tematu związanego z twórczością ceramiczną artysty, dlatego niniejszy referat ma na celu choć w niewielkim stopniu zapełnić tą lukę.
Biografia
Rudolf Krzywiec urodził się w 1895 roku w Piaskach Duchownych w powiecie sochaczewskim. Na początku lat dwudziestych pracował jako nauczyciel rysunku w gimnazjum w Łodzi, a w latach 1927-1933 w Warszawie. Jednocześnie studiował w pracowni ceramicznej warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych pod kierunkiem Karola Tichego. Pracownia ta została założona w 1922 r., zatem artysta należał do najwcześniej kształcących się tam plastyków. Warszawska uczelnia od początku swej działalności zwracała uwagę na sztukę stosowaną. Już w 1905 r. prowadzone były w niej wykłady z tej dziedziny. W programie proponowanym przez Kazimierza Stabrowskiego czytamy: „Wobec wysoko stojących i uprawiających sztukę czystą Akademii, tak krakowskiej jak i petersburskiej, nie chcemy wyłącznie tego samego typu szkoły otwierać, a pragniemy w szerszej mierze uwzględnić sztukę stosowaną do Przemysłu”. Rzeczywiście, powstały kilkanaście lat później Zakład Ceramiki był jedną z najlepiej wyposażonych pracowni w Polsce. Do takiego stanu przyczynił się przede wszystkim doskonały organizator i pedagog Karol Tichy, który od 1925 r. sprawował funkcję kierownika Zakładu. Rudolf Krzywiec w latach 1927-1930 był jego asystentem i tak wspomina swoje studia: „Kierownictwo plastyczne – forma i dekoracja – miał prof. Karol Tichy. Stroną techniczną kierował Julian Mickun. Pod jego kierunkiem studenci poznawali podstawy naukowe technologii ceramiki”. Karol Tichy, który nie był ceramikiem, współpracował z Julianem Mickunem – praktykiem i technologiem ceramiki. To dzięki jego inicjatywom pracownia była wyposażona w piece, które umożliwiały wypalanie ceramiki w wysokich temperaturach.
Do szczególnych osiągnięć warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych należało zdobycie Grand Prix na wystawie paryskiej (L’Exposition des Arts Décoratifs et Industriels Modernes) w 1925 r. Zaprezentowano tam wazony o formach zgeometryzowanych lub pokrytych geometryczną dekoracją (linearne, rytmicznie powtarzające się elementy ograniczone do motywów geometrycznych lub stylizowanej roślinności). Naczynia wykonane były z gliny (w ceglastym kolorze) i zdobione angobą (jasną glinką zmieszaną z wodą, pokrywającą cienką warstwą czerep, będącą dekoracją lub podkładem pod dekorację malowaną bądź rytą). Prace Krzywca wyeksponowane na wystawie nie zostały wykonane w materiale ceramicznnym – to dwa drewniane rzeźbione lichtarze.
Spółdzielnia Artystów „Ład”
W 1926 r. z inicjatywy profesorów warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych powstała Spółdzielnia Artystów „Ład”. Jednym z ważniejszych postulatów, definiujących jej cele było – jak czytamy w statucie – „wyraźne dążenie do doskonałości formy, surowca i wykonania, celem podniesienia poziomu wytwórczości oraz ogólnej kultury plastycznej kraju”.. Spółdzielnia stała się spadkobiercą ideowym Polskiej Sztuki Stosowanej i kontynuowała jej działalność, szczególnie na polu podniesienia świadomości i kultury artystycznej. Dwa lata później powstała przy „Ładzie” pracownia ceramiczna, której kierownikiem został Rudolf Krzywiec, wówczas student trzeciego roku. Jednym z powodów, dla którego ją utworzono, były przygotowania Spółdzielni do Powszechnej Wystawy Krajowej w Poznaniu w 1929 r. Pracownia korzystała z pomieszczeń Szkoły Sztuk Pięknych, a także kaflarni Juliana Mikuna. Większość członków Spółdzielni była jeszcze studentami Szkoły Sztuk Pięknych, dlatego szczególnie w pierwszej fazie działalności występowały tak silne związki z uczelnią. W pracowni ceramicznej „Ładu” eksperymentowano przede wszystkim z formą i szkliwem, nie odchodząc jednak zbyt daleko od stylistyki proponowanej przez Szkołę, co opisał cytowany wcześniej Stanisław Gebethner: „Zagadnienia kształtu naczynia tak istotne w ceramice urosło w tym wypadku do całego problemu. Drugi problem to barwa szkliwa, a także jego struktura, połysk, iryzacja, ewentualnie matowość, głębia”.
Twórczość Rudolfa Krzywca z okresu dwudziestolecia międzywojennego związana jest przede wszystkim z „Ładem”. Przytoczony wyżej cytat może stanowić także charakterystykę ceramicznych prac tego artysty. W tym czasie bowiem nastąpiło uproszczenie formy naczyń, sprowadzonej najczęściej do kształtu kuli, walca lub kielicha. Plastyk położył duży nacisk na walory dekoracyjne szkliw, a zrezygnował z malatur. Charakterystykę prac Krzywca doskonale oddają słowa Mieczysława Tretera: „...osiągnięto interesujące wyniki za pomocą redukcji metali w mieniących się polewach, wysuwając formę naczynia na plan pierwszy, w malowaniu podszkliwnem pozostawiając ornanamentacji jedynie rolę podkreślania ducha formy”
Formy, które w tym czasie wychodziły spod ręki plastyka – to przeważnie wazony, kształtowane z walców i owali o kielichowato wymodelowanym wylewie. Często w twórczości artysty pojawiały się cylindryczne wazony z trzema lub czterema jednakowymi uskokami znajdującymi się w górnej części korpusu. Innym razem ukształtowany tradycyjnie wylew był osadzony na trzonie w formie zwielokrotnionych kul. Oprócz wazonów artysta tworzył także różnego rodzaju dzbanuszki, patery, talerze, miseczki i półmiski. W wypadku tych naczyń formy były jednak w miarę tradycyjne, a o walorach dekoracyjnych świadczyły najczęściej eksperymenty ze szkliwami. To właśnie wazony i bombonierki są najczęściej reprodukowane i prezentowane na wystawach.
Rzeźby ceramiczne
Oprócz naczyń i wazonów Rudolf Krzywiec tworzył także ceramiczną rzeźbę. To ona wpisała się na stałe do repertuaru form plastyka. Były to przede wszystkim figurki zwierząt, np. ryb, ptaków, wiewiórek, oraz maski – zbójników, faunów. Rzeźby te opracowywał w sposób bardzo syntetyczny, geometryzujący czy nawet kubizujący, a ich temat stanowiły niekiedy motywy ludowe, rodzime.
Do wątków rodzimych można z pewnością zaliczyć rzeźbę z 1931 roku przedstawiającą głowę Janosika czy Głowę królowej Wandy i Zbójnika. Należy pamiętać, w jakim kontekście powstały te prace. Zainteresowanie sztuką ludową pojawiło się na terenach Rzeczypospolitej już w XIX w. Najbardziej zaawansowane stadium wystąpiło na początku XX w. W tym czasie pojawiły się propozycje stylu narodowego, często oparte na bazie sztuki ludowej, np. styl zakopiański. Powstałe przed pierwszą wojną światową towarzystwa, takie jak Polska Sztuka Stosowana i Warsztaty Krakowskie, tworzyły tzw. rodzimą sztukę zdobniczą, w dużej mierze opartą na motywach zaczerpniętych z tradycji ludowej i folkloru. Po wojnie działalność tę kontynuowała Spółdzielnia „Ład” i wielu artystów indywidualnych, a wśród nich Rudolf Krzywiec. Do popularności wątków ludowych przyczynił się także fakt odzyskania niepodległości. Rzeźby Janosik i Zbójnik, związane są tematem z legendami tatrzańskimi, a Głowa Wandy z opowieścią o legendarnej polskiej królowej.
Do wątków polskich, lecz bardziej związanych z nurtem państwowym aniżeli tradycją należą przedstawienia orła. Motyw ten można często spotkać na płaskorzeźbach, tkaninach czy monetach opracowywanych w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Nie wiadomo jednak, czy pojawił się on w twórczości Rudolfa Krzywca na fali kształtującej się po okresie zaborów państwowości polskiej, czy stanowił przypadkowy motyw, będący tylko pretekstem do eksperymentów z formą, tak jak było np. z rybą.
Z jednej strony forma rzeźb Krzywca wskazuje na powiązania z europejskimi kierunkami w sztuce pierwszych dziesięcioleci XX w, takimi jak kubizm (u źródeł którego także leżała fascynacja twórczością ludów prymitywnych – maski). Jednak jak zauważyła Anna Sieradzka w pracach tych występuje pewna bryłowatość i ostrość form obca naturze ceramicznego materiału a bliższa góralskiej snycerce.
To uproszczanie i geometryzowanie form naczyń i figurek często pociągało za sobą skromną wersję dekoracji, ograniczającą się czasami jedynie do zastosowania konkretnego zestawu kolorystycznego lub faktury. W twórczości ceramicznej Rudolfa Krzywca o walorach dekoracyjnych decydowały przede wszystkim szkliwa utrzymane w subtelnej, czasem wyrafinowanej kolorystyce, niestety trudnej do uchwycenia przez oko obiektywu.
Art deco charakteryzowała wielostronność inspiracji. Obok orientu, folkloru, klasycyzmu i sztuki ludów prymitywnych odwoływano się także do geometrycznego stylu Warsztatów Wiedeńskich i Deutsche Werkbund, jak również przyswajano sobie zdobycze awangardy – kubizmu, fowizmu, ekspresjonizmu, futuryzmu i sztuki abstrakcyjnej. Niezależnie od tego, jak zinterpretujemy formę rzeźb ceramicznych Rudolfa Krzywca, wpisują się one w stylistykę art deco operującego prostą formą, motywami kryształów, jodełkowania, bryłowatością i rytmizacją poszczególnych sekwencji.
Prace te pozostają także w ścisłym związku z realizacjami pozostałych plastyków z ładowskiej pracowni ceramicznej. Należeli do niej między innymi Julia Kotarbińska, Wanda Golakowska, Stanisław Ptaszyński. Prace Julii Kotarbińskiej także cechowało podporządkowanie form zasadom geometrii, przenikanie się brył, rytmika powtarzających się kształtów.
W Państwowej Szkole Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego w Poznaniu powstawały rzeźby ceramiczne utrzymane w duchu prac Rudolfa Krzywca. W 1933 r. Krzywiec przeniósł się do Poznania, gdzie prowadził wykłady a następnie w latach 1936-39 objął po Stanisławie Jagminie kierownictwo Wydziału Ceramiki w Państwowej Szkole Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego.
W pracach uczniów szkoły widać wyraźne wpływy twórczości Rudolfa Krzywca. Tak np. dzieła tworzone w tym czasie przez Stanisława Knapa charakteryzują się dążnością do geometryzacji i sumaryczności form - ważną rolę odgrywają tu także szkliwa. Podobna w stylistyce jest także figurka Dudek autorstwa Z. Appelbauma z 1935 roku.
Technologia
Rudolf Krzywiec należał do grona artystów eksperymentujących zarówno w zakresie materiału ceramicznego, jak i szkliwa. Bożena Kostuch w krakowskim katalogu „Ceramika z pierwszej połowy XX wieku” tak charakteryzuje zainteresowania artysty:
„Rudolf Krzywiec podobnie jak wielu innych artystów ceramików działających w omawianym okresie – eksperymentował, próbując uzyskać zarówno nowe, efektowne rodzaje szkliwa, jak i nowe masy ceramiczne.”. Prace Krzywca najczęściej są wykonane z materiału określanego, jako glina (katalog wrocławskiej wystawy J. Kotarbińska, R. Krzywiec). Jednak Bożena Kostuch w swojej publikacji stwierdza: „Masy, z których wykonane zostały obiekty z Muzeum Narodowego w Krakowie, wydają się być czymś pośrednim między gliną a kamionką. Bez przeprowadzenia szczegółowych badań technologicznych niemożliwe jest jednak jednoznaczne ich określenie i nazwanie. Dlatego – mimo iż niejednokrotnie ich właściwości zdają się być bliższe kamionce niż glinie – nawiązując do nomenklatury stosowanej w najobszerniejszym opracowaniu ceramiki Krzywca (katalog J. Kotarbińska) określam je również, jako glinę.”. We wszystkich publikacjach pojawia się ten termin, który jednak jest bardzo nieprecyzyjny i jak zauważyła Bożena Kostuch budzi wiele wątpliwości. Glina stanowi przecież podstawę wszelkich wyrobów ceramicznych. Słowniki terminologiczne np. Techniki ceramiki artystycznej Pravoslava Rady nie wymieniają takiego rodzaju ceramiki, jak glina. Wydaje się więc oczywistym, że określenie takie zostało użyte wobec braku szczegółowych badań składu ceramiki stosowanej przez Krzywca a termin „glina” stanowi jedynie umowną nazwę rodzaju materiału stosowanego przez plastyka. Biorąc pod uwagę wspomnienia artysty dotyczące eksperymentów w pracowni Ładu: „Materiał ceramiczny do wyrobów z reguły odlewanych w formach gipsowych używano gliny z Mocht koło Zakroczymia nad Wisłą. Temperatura wypalania wyrobów: 960 stopni C.” można przypuszczać, że pracowano głównie w fajansie i majolice, bowiem ten rodzaj ceramiki wypala się w temperaturze 950-980 stopni. Jednak by uzyskać pewność należałoby przeprowadzić szczegółowe badania składu chemicznego. Rzeźby ceramiczne były pełne lub puste w środku.
W twórczości Krzywca bardzo ważną, jeśli nie najważniejszą, rolę odgrywały jednak szkliwa, przede wszystkim krystaliczne, redukcyjne i iryzujące. Szkliwa redukcyjne uzyskiwano poprzez zastosowanie szkliw o różnym składzie (zawierających związki miedzi, srebra itp.), które często za pomocą natryskiwacza rozpylano na powierzchnię szkliw jeszcze niewypalonych, a następnie wypalano całość w ogniu redukcyjnym, czyli przy niedostatecznym dopływie tlenu. Często zdarzało się w ceramice Krzywca, że szkliwa redukcyjne były także iryzujące (szkliwa silnie załamujące światło, często ołowiowe, zawierające od 1% do 5% tlenku srebra, bizmutu, kobaltu, miedzi, wanadu itp.; sprawiają wrażenie „mieniących się barwami tęczy”). Eksperymenty ze szkliwami często kończyły się pewnymi niedoskonałościami – w wielu rzeźbach ceramicznych widać głębokie spękania warstwy szkliwa, szczególnie w miejscach łączeń. Anna Sieradzka wskazuje, że owo zainteresowanie rodzajami szkliw było poprzez źródła bliskie tendencjom ówczesnej ceramiki europejskiej.
Sygnatury
Najczęściej na wyrobach artysty pojawia się malowana sygnatura R. Krzywiec i charakterystyczne dwie faliste linie, pod którymi znajduje się data. Zdarzają się także sygnatury wytłoczone w masie. Niektóre prace artysty są sygnowane znakiem Ładu lub Państwowej Szkoły Sztuk Zdobniczych w Poznaniu.
Zakończenie
Po drugiej wojnie światowej Rudolf Krzywiec wrócił do Poznania i przy Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych powołał pracownię ceramiczną, którą kierował do 1950 r. Twórczość pierwszych lat powojennych była właściwie kontynuacją działalności sprzed wojny. W tym czasie Rudolf Krzywiec również nawiązywał do sztuki ludowej. Analogie można odnaleźć zarówno w formie naczyń, jak i dekoracji (stylizowana roślinność, motywy zwierząt).Od 1950 r. pracował we wrocławskiej Państwowej Szkole Sztuk Plastycznych, gdzie pełnił funkcję dziekana Wydziału Ceramiki i Szkła, a także kierownika Katedry Ceramiki. Pod koniec lat pięćdziesiątych XX w. w ceramice artysty widoczne są wpływy antycznej ceramiki greckiej czarnofigurowej. Tematyka dekoracji pozostaje jednak ta sama – stylizowana roślinność i zwierzęta, a wszystkie elementy dekoracji podporządkowane są tektonice naczynia, często ją podkreślając.
Rudolf Krzywiec był nie tylko znakomitym artystą-ceramikiem, ale także autorem licznych publikacji i podręczników. Wystawiał swoje prace na wielu znaczących wystawach, np. w 1925 r. na międzynarodowej Wystawie Sztuk Dekoracyjnych i Przemysłowych w Paryżu, w 1929 r. na Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu, w 1939 r. na międzynarodowej wystawie w Nowym Jorku.
W twórczości artystycznej Rudolfa Krzywca najistotniejszy i chyba najbardziej charakterystyczny był stosunek do samego tworzywa, do procesu jego obróbki. W wywiadzie udzielonym w 1937 r. powiedział: „Jeżeli mowa o ceramice, to raz wydaje się nam, że piękno leży w kształcie cudownym, płynnym, eleganckim, szlachetnym, wyrozumowanym lub wyczutym. Innym razem piękno widzimy w prześlicznym materiale, w kolorze szkliwa, jego jedwabistej matowej powierzchni albo lśniącej i mieniącej się błyskami glazurze [...] Jakiś tajemniczy czar leży w samym materiale ceramicznym [...]
Katarzyna Liwak-Rybak
Serdecznie dziękuję za okazaną pomoc pracownikom Ośrodka Wzornictwa Nowoczesnego Muzeum Narodowego w Warszawie.
Artysta jest wzmiankowany w następujących publikacjach: Polska ceramika artystyczna pierwszej połowy XX w. Maria Starzewskia (Wrocław 1952), Polskie życie artystyczne w latach 1890-1914, pod redakcją A. Wojciechowskiego (tom I, Wrocław 1967), gdzie występuje pod imieniem Roman! Polski fajans, Maria Starzewska i Maria Jeżewska (Wrocław 1978); Ceramika polska XX wieku, Maria Jeżewska (katalog wystawy MN we Wrocławiu, 1992); Pracownia ceramiczna Ładu, w: „Spółdzielnia Artystów Ład 1926-1996” pod redakcją Anny Frąckiewicz (Warszawa 1998); Julia Kotarbińska, Rudolf Krzywiec, katalog wystawy MN we Wrocławiu, oprac. Maria Jeżewska; Współczesne polskie szkło i ceramika, Paweł Banaś (Warszawa 1990); Ceramika z pierwszej połowy XX wieku, Bożena Kostuch, katalog zbirów MN w Krakowie (2001)